Kraków miejscem formacji Karola Wojtyły

Miasto Kraka

Nie każdy ma przywilej mieszkania w Krakowie. Zapewniam jednak, że codzienne przejeżdżanie bulwarami wzdłuż Wisły z widokiem na Wawel daje siłę do działania i jest niezwykle inspirujące.

Nie proponuję, aby wszyscy przeprowadzili się do “Miasta Królów Polski”, ale zachęcam byście przyjechali tu odpocząć i zobaczyć miejsca, które były świadkiem formacji młodego Karola Wojtyły – może nikt z nas papieżem nie zostanie, ale już świętym? Czemu nie!

Smakowity przysmak

Jaki jest znak rozpoznawczy Krakowa? Oczywiście obwarzanek – słona przekąska dostępna na rogu każdej ulicy w centrum Krakowa. Krakowianie i turyści codziennie zjadają dziesiątki tysięcy tych gotowanych przed wypiekiem przysmaków. Relacje historyczne świadczą, że obwarzanki są znane w Krakowie od średniowiecza. Co prawda relacji o ich jedzeniu przez młodego Wojtyłę nie ma, ale na pewno się z nimi zetknął. Osobiście nie znam żadnego Krakowianina, który by chociaż raz nie spróbował obwarzanka.

Serce Krakowa

Ikoniczny wizerunek miasta to nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim wyjątkowe miejsca, m.in. potężny kościół Mariacki ze swym zaskakująco przytulnym wnętrzem, usytuowany na pięknym rynku wraz z Sukiennicami. Te miejsca zobaczymy z całą grupą jako główne atrakcje turystyczne Krakowa. Zachęcam jednak, by zajrzeć także do wnętrza kościoła św. Wojciecha (najstarszej świątyni katolickiej miasta) oraz by przejść się jedną z mniejszych  uliczek prowadzących do rynku – są to miejsca  równie urokliwe, ale dużo spokojniejsze i mniej medialne.

Natomiast wracając do Wawelu, miejsca, które każdy z nas dobrze zna (jego zdjęcie jest we wszystkich podręcznikach do historii), to z każdą wizytą nabiera on nowych walorów. Majestatyczny widok z tarasu w jasny dzień, zieleń trawy na wawelskim wzgórzu, możliwość odetchnięcia historią i rozmach najpiękniejszego polskiego zamku wart jest naszych częstszych odwiedzin – nie tylko na zasadzie “byłem-widziałem, odhaczone”, ale dla ponownego obcowania z tym skarbem polskiego narodu.

Wiedzieliście o tym?

A propos’ skarbu, bo mój wpis pomału dobiega końca, nawet nie zdążyłem poruszyć innych zalet naszej pielgrzymki śladami św. Jana Pawła II. W tym miejscu chciałbym Wam wszystkim do czegoś zachęcić: ostatniego dnia, gdy już cała pielgrzymka się skończy, a nam nie pozostanie już nic innego, jak tylko udać się do domów, udajcie się jeszcze do Muzeum Czartoryskich. Dlaczego? Znajdziecie tam pewien tajemniczy uśmiech – to właśnie w Krakowie znajduje się jedno z największych dzieł Leonarda da Vinci – „Dama z gronostajem”. Warto opóźnić powrót do domu o ten jeden uśmiech na pożegnanie “Miasta Królów Polski”.

Zatem – kiedy widzimy się w Krakowie?

“Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej.”

Św. Jan Paweł II o ojczyźnie

SPRAWDŹ PIELGRZYMKI PO POLSCE ŚLADAMI ŚW. JANA PAWŁA II

Nowość

  29.12.2020 - 03.01.2021

  dojazd własny (autokar na miejscu)

Nowość

  15 - 21.09.2020

  dojazd własny (autokar na miejscu)

Nowość

  08 - 14.10.2020

  dojazd własny (autokar na miejscu)

Nowość

  10 - 16.09.2020

  dojazd własny (autokar na miejscu)

Nowość

  06 - 12.08.2020

  dojazd własny (autokar na miejscu)

Nowość

  09 - 15.07.2020

  dojazd własny (autokar na miejscu)

© Copyright 2020. All rights reserved. Powered by

Dylas Creation Lab
MENU