Taizé we Francji. To tam podróżują młodzi!

O wspólnocie Taizé

Autobus pokonywał ostatnie serpentyny pośród niewielkich, kamiennych domów. Po chwili stromizna szosy złagodniała, ostatni zakręt i… czas wysiadać. Wokół malownicze wzgórza, pełne soczystej wiosennej zieleni, stadka jasnokremowych krów, gdzieś w oddali winnica. A to wszystko okraszone delikatnym szumem przemykającego dalej pociągu TGV. Pięknie, choć przecież… nie po to przyjechaliśmy do Burgundii!

Wysiedliśmy w sercu małej wioski, tzw. “Małej Wiosny” – bo tak własnie o tym burgundzkim zakątku powiedział papież Jan XXIII. Wioski, o której zapewne nikt by nie usłyszał, a nawet nikt by nie zamieszkał, gdyż te okolice wyludniają się od parudziesięciu lat. A zatem, po co organizować wyjazdy do Taizé?

Tutaj przyjeżdża się po pojednanie. I jest to pojednanie przez duże „P”, na kilku poziomach. Każdego dnia mamy okazję do spowiedzi; również po polsku. Można zatem pojednać się ze Stwórcą, ale także z samym sobą. Taizé daje możliwość pobytu w ciszy; zarówno przez cały tygodniowy pobyt, jak i przez dłuższą czy krótszą chwilę każdego dnia. Milczeć można albo w starym romańskim kościółku na terenie wioski lub wśród natury – wokół źródła św. Szczepana.

Na wzgórzu, na którym leży Taizé, niezwykle ważne jest pojednanie pomiędzy religiami. Działająca tu wspólnota braci od samego początku swojego istnienia, a więc już 80 lat, była miejscem otwartym dla wszystkich odłamów chrześcijaństwa. Nawet więcej. Jest otwarta dla osób innych religii, osób niewierzących, ale też tych poszukujących swojego “Absolutu”. Mówiąc o pojednaniu w tej burgundzkiej wiosce, nie sposób nie wspomnieć o porozumieniu między narodami. Ileż to razy nawet sąsiadujące ze sobą narody były lub są do siebie wrogo nastawione? Lub po prostu panuje między nimi niechęć?

fot. Wiesia Klemens

fot. Wiesia Klemens

fot. Wiesia Klemens

Taizé to ekumeniczna wspólnota monastyczna złożona z ponad stu braci z przeszło trzydziestu krajów. Założona w 1940 roku przez brata Rogera. Bracia z Taizé co tydzień przyjmują tysiące osób z różnych narodów. 

Chcesz spędzić tydzień w Taizé z młodymi ludźmi z całego świata?

Zbierz grupę i skontaktuj się z nami! Zorganizujemy Wam wyjazd 😊 

Jak tam jest?

W Taizé w jednej ekipie, która zajmuje się porządkiem, wydawaniem jedzenia czy opieką na kościołem (tak! – noszącym nazwę: Kościół Pojednania) wielokrotnie pracują ze sobą Polacy z Niemcami, Chorwaci z Serbami czy też Rosjanie z Ukraińcami. Narody, które na poziomie wielkiej polityki są ze sobą skłócone albo nieufnie do siebie nastawione. Tutaj, w niezwykły sposób, okazuje się, że można razem pracować, modlić się, dyskutować o Biblii lub o sprawach społecznych, a wieczorem wspólnie wypić kieliszek wina lub cydru.

Jak wygląda pobyt przy wspólnocie z Taizé? Bracia (których jest ponad setka, w tym czterech Polaków) proszą, by tak ustawić swój program, aby na burgundzkim wzgórzu być od niedzieli przez tydzień. Każdy dzień rozpoczyna się modlitwą, po niej jest skromne śniadanie (a tak przy okazji, czy ktoś widział duże śniadanie we Francji?). Później jest czas na pracę albo na spotkania dyskusyjne w małych międzynarodowych grupach. Po nich druga w ciągu dnia modlitwa, następnie obiad i wspólnotowe spotkanie. Każdy dzień kończy kolacja, a po niej modlitwa wieczorna.

Jest też oczywiście czas na indywidualną refleksję, na wyciszenie, ale też… na zakupy! Bracia żyją z pracy własnych rąk, a w miejscu zwanym „Exposition” można kupić produkowane przez nich wyroby garncarskie (kubki, miseczki) czy też książki, pocztówki i płyty z pieśniami. Wieczorem wielu uczestników tygodniowych rekolekcji w Taizé spotyka się przy kieliszku wina lub kuflu piwa, bardzo często w towarzystwie gitary i radosnych śpiewów. Zawsze z otwartym umysłem i sercem!

“Do Taizé przybywa się jak do źródła.”

św. Jan Paweł II o wspólnocie we Francji

fot. Wiesia Klemens

SPRAWDŹ NASZE PIELGRZYMKI DO FRANCJI

  14 - 17.10.2021

  Kraków

Nowość

  14 - 17.10.2021

  

  09 - 12.09.2021

  Kraków

© Copyright 2019 by Marcin Dylas

MENU